Ciąg dalszy salu truskawkowego:) Tym razem do kompletu zrobiłam takie cuś
1. Wybrałam zieloną kanwę i wyhaftowałam kolejny wzór z salu (kolorami bawiłam się sama, chyba nie przesadziłam?:))
2. Zszyłam na maszynie jako tubę
3. Dobrałam potrzebny rekwizyt
i wazonik gotowy
W razie pobrudzenia można ściągnąć i wyprać:) To moja pierwsza osłonka na butelkę i nie ostatnia, spodobała mi się taka forma wykorzystania haftu.
Ale z tego wszystkiego sal u Mysi leży odłogiem, poprawię się jak najszybciej!
Witam Fabkę 27 i Sylwię Wierzbińską, jeżeli macie blogi to dajcie namiary :))
Miłej niedzieli życzę wszystkim zaglądającym i podglądającym :))